Revuelto to samochód, który pokazuje, jak Lamborghini chce przeprowadzić swoją klasyczną filozofię V12 przez erę hybryd. Z jednej strony dostajesz tu 1015 CV, napęd na cztery koła i konstrukcję z włókna węglowego, z drugiej - krótką jazdę bezemisyjną i układ, który bardziej wspiera osiągi niż oszczędność paliwa. Poniżej rozpisuję, co ten model naprawdę oferuje, czym różni się od innych Lamborghini i kiedy ma sens patrzeć na niego z perspektywy polskiego rynku.
Najważniejsze fakty o Revuelto w pigułce
- To pierwszy hybrydowy supersamochód HPEV marki, czyli jej pierwszy model stworzony przede wszystkim pod maksymalną wydajność.
- Napęd łączy 6,5-litrowe V12 z trzema silnikami elektrycznymi, a łączna moc wynosi 1015 CV.
- Przyspieszenie 0-100 km/h trwa 2,5 s, a prędkość maksymalna przekracza 350 km/h.
- Zasięg elektryczny to tylko 13 km, więc hybryda służy tu głównie osiągom i reakcji na gaz.
- W USA cena startuje od 604 363 dolarów, a w Polsce finalny koszt będzie wyraźnie wyższy po konfiguracji i opłatach.
- To auto dla entuzjasty, kolekcjonera i kierowcy weekendowego, nie dla kogoś, kto szuka praktycznego GT na każdy dzień.
Dlaczego ten model wyznacza nowy kierunek dla Lamborghini
Ja patrzę na ten model jak na manifest, a nie zwykły następca poprzedniego V12. Revuelto jest pierwszym HPEV marki, czyli pierwszym High Performance Electrified Vehicle, co w praktyce oznacza hybrydowy supersamochód stworzony przede wszystkim z myślą o osiągach. Lamborghini nie zrezygnowało z charakterystycznego wolnossącego silnika, tylko zbudowało wokół niego nową architekturę napędu i nową definicję flagowca.
To ważne, bo w 2026 roku marka pokazuje już bardzo jasno, w którą stronę idzie: elektryfikacja ma wspierać emocje, a nie je wygaszać. Revuelto jest więc czymś więcej niż następcą Aventadora. To punkt odniesienia dla całej obecnej gamy i samochód, który ma udowodnić, że hybryda w supersamochodzie może być narzędziem do podniesienia poprzeczki, a nie kompromisem. I właśnie od tego punktu sensownie przejść do samego napędu.

Jak działa napęd, który łączy V12 z hybrydą
Jak podaje Lamborghini, Revuelto korzysta z 6,5-litrowego wolnossącego V12 i trzech silników elektrycznych, które razem dają 1015 CV. Dwa motory pracują przy przedniej osi, a trzeci jest zintegrowany z nową 8-biegową przekładnią dwusprzęgłową umieszczoną poprzecznie za silnikiem. To nie jest układ skrojony pod oszczędzanie paliwa w zwykłym sensie. To układ, który ma dać natychmiastową reakcję, lepszą trakcję i pełniejsze wykorzystanie mocy w każdym zakresie.
| Element | Wartość | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Silnik spalinowy | V12 NA 6,5 l, 825 CV | Klasyczny, wysokoobrotowy charakter i bardzo mocna baza dla hybrydy |
| Silniki elektryczne | 3 jednostki | Szybsza reakcja na gaz i lepsze rozłożenie momentu między osiami |
| Moc łączna | 1015 CV | To poziom, który stawia auto w ścisłej czołówce współczesnych supersamochodów |
| Skrzynia | 8-biegowa dwusprzęgłowa E-DCT | Szybkie zmiany przełożeń i lepsze wykorzystanie charakteru hybrydy |
| 0-100 km/h | 2,5 s | Start, który w realnym ruchu robi ogromne wrażenie nawet na doświadczonym kierowcy |
| Prędkość maksymalna | >350 km/h | To już teren, w którym aerodynamika i stabilność mają równie duże znaczenie jak sama moc |
| Zasięg bezemisyjny | 13 km | Tryb elektryczny ma znaczenie techniczne, nie użytkowe |
Warto też pamiętać o liczbach WLTP: 4,7 kWh/100 km plus 15,0 l/100 km i 350 g CO2/km. To jasno pokazuje, że mówimy o hybrydzie zbudowanej dla osiągów, a nie o próbie stworzenia oszczędnego Lamborghini. Z mojej perspektywy najciekawsze jest właśnie to, że elektryfikacja nie wygładziła auta, tylko pomogła mu lepiej ruszać, lepiej przenosić moc i lepiej zarządzać trakcją. Kiedy to już widać, sens ma przejście do tego, jak zbudowano resztę samochodu.
Co w konstrukcji robi największą różnicę
Revuelto nie imponuje tylko napędem. Równie mocno pracuje tu konstrukcja: karbonowy monocoque, przednia struktura z CFRP i elementy z Forged Composites mają dawać większą sztywność i niższą masę tam, gdzie ma to sens. W praktyce przekłada się to na bardziej precyzyjne prowadzenie, stabilność przy wysokich prędkościach i lepszą odporność całej konstrukcji na obciążenia, które w zwykłym samochodzie byłyby abstrakcją.
- Aktywne tylne skrzydło ma trzy pozycje i pomaga dopasować docisk do stylu jazdy.
- Zawieszenie typu double wishbone z amortyzatorami Lamborghini MagneRide ma poprawiać kontrolę nad nadwoziem.
- Hamulce CCB Plus z tarczami 410 mm z przodu i 390 mm z tyłu są przygotowane na bardzo duże tempo.
- Personalizacja Ad Personam daje szerokie pole do konfiguracji kolorów, karbonu i wykończeń kabiny.
- Nowy system infotainment jest mocno konfigurowalny, co w takim aucie naprawdę ma znaczenie, bo kierowca nie chce walczyć z interfejsem.
Gdybym miał wskazać jeden praktyczny wniosek, powiedziałbym tak: przy Revuelto nie warto patrzeć wyłącznie na moc, bo ogromną część jego wartości robi aerodynamika, sztywność nadwozia i sposób, w jaki auto wykorzystuje te wszystkie mechaniczne elementy. To samo dotyczy konfiguracji, bo tu dobrze dobrane koła, pakiety karbonowe i sensowny zestaw akcesoriów potrafią zmienić odbiór auta bardziej, niż wielu osobom się wydaje. Na tym tle najciekawsze staje się porównanie z innymi modelami marki.
Jak Revuelto wypada na tle innych modeli marki
Najprostsze porównanie prowadzi mnie do Temerariana, bo to drugi filar aktualnej hybrydowej ofensywy Lamborghini. Revuelto pozostaje flagowym V12, a Temerario jest lżejszym wejściem w nową erę marki: ma V8 twin-turbo z trzema silnikami elektrycznymi, 920 CV i prędkość maksymalną 343 km/h. Różnica nie polega wyłącznie na liczbach. Chodzi o charakter, pozycjonowanie i to, jak bardzo każdy z tych samochodów ma podkreślać status właściciela.
| Model | Układ napędowy | Moc łączna | Charakter |
|---|---|---|---|
| Revuelto | V12 6,5 l + 3 silniki elektryczne | 1015 CV | Flagowiec, najbardziej emocjonalny i najbardziej „Lamborghini” w nowej odsłonie |
| Temerario | V8 twin-turbo + 3 silniki elektryczne | 920 CV | Nowocześniejszy, bardziej kompaktowy i łatwiejszy do ogarnięcia na co dzień |
Ja widzę to tak: jeśli ktoś chce absolutny top marki i zależy mu na V12, wybór jest prosty. Jeśli ktoś szuka samochodu bardziej „użytkowego” w obrębie supersamochodów, Temerario będzie rozsądniejszy. Urus SE gra z kolei zupełnie inną rolę, bo daje Lamborghini bardziej praktyczne nadwozie, ale już bez tej jedynej w swoim rodzaju teatralności, którą Revuelto trzyma przy życiu. A skoro wiemy już, gdzie ten model stoi w gamie, pora zejść na ziemię i spojrzeć na pieniądze.
Ile to kosztuje i kiedy ma sens w Polsce
Według Cars.com, amerykańskie MSRP startuje od 604 363 dolarów. To ważny punkt odniesienia, ale w Polsce realny koszt będzie wyższy przez konfigurację, transport, podatki i sam fakt, że przy takim aucie lista opcji potrafi bardzo mocno podbić końcową kwotę. Na poziomie segmentu to nie jest samochód kupowany „rozsądnie” - to zakup, który trzeba uzasadnić emocjami, kolekcjonerskim podejściem albo bardzo konkretnym pomysłem na użytkowanie.
W polskich warunkach Revuelto ma sens przede wszystkim wtedy, gdy kupujący akceptuje ograniczenia: dwa miejsca, bardzo wysoki apetyt na paliwo, krótką jazdę na prądzie i koszty eksploatacji, które nie będą przypominały żadnego zwykłego GT. Do tego dochodzi kwestia praktyczna, o której łatwo zapomnieć przed zakupem: miejsce w garażu, dostęp do serwisu, sensowny plan na sezon zimowy i świadomość, że taki samochód najczęściej żyje jako auto weekendowe albo pokazowe, a nie codzienny środek transportu.
- Jeśli szukasz emocji i prestiżu, Revuelto jest jednym z najmocniejszych argumentów w całej motoryzacji.
- Jeśli chcesz jeździć często i bez ciągłego myślenia o kompromisach, lepiej spojrzeć też na Temerario albo Urus SE.
- Jeśli liczysz każdą złotówkę w utrzymaniu, ten model po prostu nie jest dla ciebie.
Moim zdaniem właśnie tutaj najłatwiej oddzielić zachwyt od zdrowego rozsądku. Revuelto nie udaje auta rozsądnego, ale też nie próbuje być pustym popisem. To samochód dla ludzi, którzy chcą V12 w nowej formie i wiedzą, że za tę formę płaci się nie tylko przy zakupie, ale też przy każdym kolejnym kilometrze.
Revuelto jako kierunek, nie tylko pokaz możliwości
Jeśli miałbym zamknąć ten temat jednym zdaniem, powiedziałbym, że Revuelto nie próbuje zastąpić emocji technologią, tylko używa technologii po to, żeby emocje utrzymać przy życiu. I właśnie dlatego ten model jest ważny nie tylko dla fanów Lamborghini, ale też dla każdego, kto obserwuje, jak zmienia się segment supersamochodów. To jeden z tych projektów, które pokazują, że hybryda nie musi być kompromisem w złym sensie - może być narzędziem do zachowania charakteru, który bez niej byłby coraz trudniejszy do obrony.
Jeśli podejrzewasz, że Revuelto mógłby być dla ciebie, zacząłbym od dwóch rzeczy: realnego budżetu na konfigurację i uczciwej odpowiedzi, czy chcesz flagowe V12, czy raczej bardziej wszechstronne Lamborghini. Ta decyzja oszczędza więcej czasu niż jakikolwiek katalog opcji.